Znów brudna podłoga, przecież dopiero ją myłam!!! Jeszcze trochę i będę miała na tym tle koszmary senne.
Synek jak zwykle zasuwa po kolanach i oczywiście, co chwilkę łapki do buzi, a tu jakieś smugi, plamy i inne zanieczyszczenia niewiadomego pochodzenia (na nieszczęście dla moich nerwów).
Ile można w kółko biegać z mopem i myć podłogi, jeśli to nie przynosi żadnych rezultatów?
Ostatnio byłam u koleżanki, a u niej podłoga aż się błyszczała od czystości, normalnie nawet bardziej niż mój stół w kuchni. Myślałam, że robili remont, ale te płytki jakoś bardzo podobne do tych, które mają już od kilku lat. Na kolanach zaczęłam ją błagać, żeby mi powiedziała jak ona to robi. A ona pokazała mi to
U Haneczki, jej najmłodszej pociechy, stwierdzono alergię i postanowiła kupić coś, co neutralizuje wszystkie alergeny. Przy okazji osiągnęła efekt dodatkowy – dom aż lśni czystością.
Niedługo mam urodziny i już wiem co mąż mi kupi… i mam w głębokim poważaniu zdanie feministek, że powinnam marzyć o biżuterii lub perfumach. Ja mam po prostu dość pracy, którą wykonuję na okrągło, a ona nie przynosi żadnych efektów – wciąż jest brudno.
Dostałam! Wypróbowałam! Mąż wrócił z pracy, zatrzymał się w drzwiach skonsternowany, bo zgłupiał czy to na pewno nasz dom. Oczywiście jak to facet nie skojarzył, że po prostu wreszcie jest czysto, a podłoga odzyskała swój pierwotny kolor
Mąż – zwolennik ekologii, moje rozentuzjazmowanie skwitował krótko: fajnie, że się cieszysz, a ja się cieszę, że przestaniesz wreszcie używać tej całej chemii do sprzątania, która zanieczyszcza środowisko.

